Calineczka_15

Gdyby ktoś był zainteresowany, to właśnie opublikowałam krótki wiersz "Chłopak mych marzeń". Gdyby ktoś był zainteresowany, to może ten wiersz nawet skomentować, na przykład próbując odpowiedzieć na zadane w nim pytanie. Jeśli zaś ktoś byłby faktycznie ciekaw odpowiedzi na nie, to zaraz dodam kolejny wiersz "Dlaczego?", w którym owa odpowiedź jest :)

Calineczka_15

Gdyby ktoś był zainteresowany, to właśnie opublikowałam krótki wiersz "Chłopak mych marzeń". Gdyby ktoś był zainteresowany, to może ten wiersz nawet skomentować, na przykład próbując odpowiedzieć na zadane w nim pytanie. Jeśli zaś ktoś byłby faktycznie ciekaw odpowiedzi na nie, to zaraz dodam kolejny wiersz "Dlaczego?", w którym owa odpowiedź jest :)

Calineczka_15

Zapraszam wszystkich bardzo serdecznie do przeczytania mojego "Naprawdę chciałam zawalczyć".
          Przy okazji chciałabym powiedzieć, że impulsem do napisania tego była @Kakrusek i jej "Dobranoc", z jej tomiku poetyckiego"Może kiedyś". Przypominała mi tym wierszem o moim "Branoc", które widuję coraz rzadziej, a swoimi komentarzami pod moimi wierszami o tym, że moja wewnętrzna poetka dalej we mnie siedzi.

Kakrusek

@ Calineczka_15   Już lecę czytać❤
            I milutko, kochana❤
Reply

Calineczka_15

Gdyby ktoś lubił poezję albo był zainteresowany co ta cicha dziewczyna robi na Wattapadzie, to serdecznie zapraszam do mojego "Mówiłam, że nie będę poetką?", gdzie oczywiście pokazuję się jako poetka.
          Wiersz jeszcze ciepły, dzisiaj napisany.
          Tych, którzy nie lubią poezji mogę uspokoić, tam nie ma drugiego dna. Myślę, że każdy, kto umie czytać, załapie o co mi chodziło, więc niech Was nie peszy słowo "poezja". Tym, którzy poezję lubią mogę tylko powiedzieć, że starałam się, więc powinien to być przyjemny wiersz, z tym, że ukrytych znaczeń się tam doszukiwać nie trzeba, bo nie są ukryte.
          Co będzie dalej z moim pisaniem, pojęcia nie mam, ale jeśli kwarantanna trwać będzie, to może zacząć ze mnie wyłazić wewnętrzna poetka.

Calineczka_15

@Calineczka_15 Tak, zdecydowanie wyłazi (bardzo mnie bawi rozmowa z moimi przeszłymi osobami, jeszcze nieświadomymi, co je czeka)
Reply

Calineczka_15

Dobra, poetka zaczyna wyłazić, bo właśnie napisałam kolejny wiersz
Reply

Calineczka_15

Ostatni ciąg dalszy ostatnich dwóch wiadomości.
          Dzisiaj, jeszcze bardziej niż wczoraj świadoma z czym NA CODZIEŃ musi się spotykać osoba LGBT, jeszcze bardziej gratuluję wszystkim z tego środowiska wytrwałości i odwagi, gratuluję walki o miłość, walki z nienawiścią, uprzedzeniami i strachem. W takich dniach, takich chwilach jak te dobre jest wiedzieć, że jesteśmy w tym razem, gotowi walczyć. Walczyć o miłość i równość ❤

Calineczka_15

@ Calineczka_15  W takim liceum i tylko we dwójkę musiało być trudno... Dlatego tym bardziej gratuluję, bo wiem jak trudne może to być nawet w większym gronie. Trzymajcie się ciepło i nie dajcie się ❤
Reply

_Nekromancja_

Ja i mój dobry kolega byliśmy jedynymi osobami w szkole ubranymi na tęczowo i niby to nic wielkiego, ale jednak mam wrażenie, że to spora odwaga, bo nie jesteśmy w wyjątkowo tolerancyjnym liceum (*kaszle* klasy pod patronatem Legii Warszawa)
Reply

Calineczka_15

Ciąg dalszy poprzedniej wiadomości.
          Będąc przy rzeczonej grupie jesteśmy też przy tym, co w tym wszystkim zabolało mnie najbardziej. Komentarze. Obraźliwe komentarze. Serio, nie radzę wchodzić w nie osobom o normalnym ciśnieniu, bo to już niebezpieczne dla zdrowia będzie. Sama od dobrych dwóch godzin jestem roztrzęsiona, a miałam komu się wyżalić. Rozmaite komentarze dotyczyły mojego wyglądu, wykształcenia, wieku, sytuacji rodzinnej... Były pełne obraźliwych i krzywdzących stereotypów. A to wszystko za bycie osobą HETEROSEKSUALNĄ wyrażającą swoje WSPARCIE dla osób o innej orientacji. Byłam lekceważona, obrażania, a fakt mojego istnienia stanowił najwyraźniej jakiś problem dla komentujących, bo niezbyt subtelnie wyrażali życzenia śmierci czterdziestki osób widocznych na zdjęciu. Jako grupa postanowiliśmy zgłosić jak najwięcej tych komentarzy do odpowiednich służb, ale nie zmienia to tego, jak źle się czuję. Ja, nie zmagająca się na codzień z brakiem akceptacji, z problemami osób LGBT, z brakiem zrozumienia w najbliższym środowisku. Jestem naprawdę zszokowana jak zdjęcie grupy dorosłych już ludzi, uśmiechniętych, pełnych wyrozumiałości, wsparcia, akceptacji (a także najwyraźniej przesadnego optymizmu), mogło wywołać w innych tyle nienawiści, tyle złych emocji. Idąc do szkoły chciałam pokazać, że nie godzę się na poniżanie osób LGBT, a kilkanaście godzin później ten hejt dotknął też mnie. Nie wyobrażam sobie być osobą ze środowiska LGBT i czytać takich komentarzy samotnie. Jestem pewna, że dzięki postawie mojej i moich kolegów te kilka osób z mojej szkoły będzie mniej samotnych, że czytając te komentarze będzie wiedzieć, że ich rówieśnicy starają się je zgłaszać. Może dzięki temu, że tego jednego dnia nie bałam się założyć tęczowej opaski innego dnia przyjaciółka podejdzie do mnie i nie będzie się bała wyznać, że jest lezbijką, może jakiś uczeń będzie się czuć pewnej, wiedząc, że ma w klasie kogoś, gotowego go zaakceptować.

Calineczka_15

Dziś znowu o tęczowym piątku. Normalnie naprawdę mało się wychylam (wystarczy spojrzeć na mojego watt), ale przez ostatnie dni po prostu nie mogę wytrzymać.
          Po pierwsze wszyscy wokół histeryzują, że demoralizujemy dzieci. Zacznijmy od tego, że orientacją seksualną nijak kurcze nie da się zarazić i chyba nikt nie chce "wybrać" sobie homo/biseksualizmu, bo niby po co? Za łatwo ma w życiu? Druga sprawa, to taka, że pokazywanie "nie obchodzi mnie z kim sypiasz" chyba nie zachęca nikogo do niczego, a tylko pokazuje nasze wsparcie. Kolejne, co mnie dobija, to nazywanie nas "dziećmi". W sensie, serio, pokazują licea, licealistów i mówią o "dzieciach"? Gdyby to jeszcze była podstawówka, ale to są u diabła dorośli ludzie! Kogo mam się pytać, czy mogę przyjść do szkoły z tęczowymi skarpetkami? Mojej mamy?  Ona już wyraziła zgodę. Innych rodziców? Mam się upewniać, czy aby na pewno mama jakiegoś szesnastolatka nie ma obiekcji? A komentarz grupy na fb "Żelazna logika": "Jeszcze nie możemy legalnie, ale wiemy, że są wśród nas zadeklarowani, choć nigdy tego nie robili. Ok" jest żałosny. Po pierwsze na zdjęciu które opatrzyli takim komentarzem są praktycznie same osoby pełnoletnie - wiem, bo sama jestem na tym zdjęciu, razem z moimi znajomymi z TRZECIEJ KLASY LICEUM, my naprawdę wiemy już co nieco o tym, co się wokół nas dzieje. Nie wspominając już o tym, że według prawa, seks legalnie można uprawiać od... piętnastego roku życia? Czyli większość osób, które ta grupa określa, jako osoby, które jeszcze nie mogą legalnie, może i to już od jakiś trzech lat. Chyba wystarczająco, żeby nie mieć wątpliwości co do swojej orientacji, nie wspominając już o wszystkich wcześniejszych latach zauroczeń.

Calineczka_15

Dzisiaj z okazji akcji #tęczowypiątek związałam we włosach tęczową bandamkę i tak przygotowana ruszyłam do szkoły.
          Stałam na przystanku tramwajowym i pusto. Nic. Żadnej tęczy w pobliżu, a ludzi trochę było. Dobra, czasem tak bywa. Mija minuta-dwie, przychodzą kolejni ludzie, w tym moi rówieśnicy i dalej nic. W końcu wsiadłam do tego przeklętego tramwaju jako chyba jedyna z czterdziestu osób mająca na sobie flagę LGBT. I wiecie co? Poczułam się strasznie, strasznie głupio, strasznie niekomfortowo, a głowę wlepiłam w telefon, bo nie chciałam patrzeć na ludzi. Nie chciałam widzieć spojrzeń na jedyną dziewczynę z teczowym akcentem, nie chciałam zastanawiać się, czy moje wsparcie dla środowisk LGBT spowoduje, że oberwę w twarz. I wtedy pomyślałam o tych wszystkich ludziach o innej orientacji seksualnej. Pomyślałam, jak źle muszą czuć się na codzień, jadąc do szkoły czy pracy, wiedząc, że są w mniejszości, że gdyby niektórzy znali ich orientację, ta podróż mogłaby wyglądać dla nich dużo, dużo gorzej. Ja nie byłam w złej sytuacji - swoją tolerancję pokazywałam w dniu, w którym robili to inni, w szkole moi przyjaciele popierali to samo co ja, mam kochającą i pełną akceptacji rodzinę  (mama kupiła mi bandamkę), a ja jestem osobą heteroseksualną, wobec czego na codzień nie muszę się mierzyć z nienawiścią kierowaną w moją stronę.
          Dlatego też chciałabym z tego miejsca powiedzieć wszystkim osobom ze środowiska LGBT: jesteście wielcy. Trzymajcie się ciepło, a za kilka lat (chociaż raczej ponad cztery, ekhem, polityka) mam nadzieję, że ludzie nauczą się akceptacji i wyrozumiałości ❤