🥀 PROLOG JUŻ JEST…
Wyobraź sobie, że patrzysz, jak miłość twojego życia powoli gaśnie. Widzisz jej łzy, słyszysz rozpaczliwy szloch, ale nie potrafisz otrzeć jej policzków ani przytulić jej tak, jak robiłeś to jeszcze kilka miesięcy temu.
Bo nie żyjesz.
Adrian nie potrafi odejść. Wciąż jest przy Lenie, wciąż ją kocha i wciąż pamięta wszystkie obietnice, które składali sobie przed ślubem. Patrzy, jak dziewczyna, z którą miał spędzić resztę życia, próbuje odnaleźć sens w świecie, w którym jego już nie ma.
Aż przychodzi dzień, w którym Lena traci nadzieję.
Kiedy próbuje odebrać sobie życie, Adrian wpada w rozpacz. Krzyczy jej imię, błaga, żeby została, próbuje ją objąć i zrobić cokolwiek, co mogłoby ją ocalić.
Ale jego dłonie przenikają przez jej ciało.
Nie może jej dotknąć. Nie może jej zatrzymać. Nie może nawet sprawić, by usłyszała jego głos.
Jak uratować osobę, którą kocha się ponad wszystko, kiedy jest się już tylko duchem?
„Zanim pozwolę ci odejść” to historia o miłości, której nie przerwała nawet śmierć, o stracie, która odbiera oddech, i o sercu, które pewnego dnia będzie musiało nauczyć się bić na nowo.
🖤 Prolog już czeka.
„Bo ja, choć nie potrafię odejść, nie chcę, żeby ona odchodziła razem ze mną”.
— „Zanim pozwolę ci odejść” | RubiHart 🥀
https://www.wattpad.com/story/418087690