natka11539
-To śmieszne, gdy ludzie próbują zranić moje uczucia i jeszcze nie wiedzą, że ich nie mam-zaśmiał się ironicznie.
-Masz uczucia-spojrzałam mu w oczy-sama widziałam jak na przykład jesteś szczęśliwy, śmiejesz się.
-To udawany śmiech.
-Jesteś smutny, przygnębiony. Widziałam nawet jak płaczesz.
-Przewidziało Ci się. Nigdy nie płaczę.
-Widziałam w twoich oczach miłość, gdy patrzyłaś na swoją mamę.
-Ja nie potrafię kochać...nie
kocham nikogo-odrzekł a ja zignorowałam ukłucie w klatce piersiowej.
-Każdy potrafi. Ty też potrafisz, tylko cholernie mocno boijsz się, że stracisz to co kochasz, więc wolisz nie kochać nikogo ani niczego.
-Nie pierdol-warknął-wiesz jakie jedyne uczucie potrafię okazywać? To gniew, złość.
-Kłamiesz.
-Tak jak wszyscy, którzy nas otaczają.