Runica_
- Reads 658
- Votes 49
- Parts 43
Co robisz, gdy Wszechświat okazuje się złośliwym urzędnikiem i doręcza ci medyczny wyrok z bliską datą końcową?
Zoriana nie zamierza mdleć w ramionach lekarza ani czekać na niczyją litość. Pakuje wygodne buty, swój najcięższy sarkazm i przenosi się prosto do Velaris. Jej plan jest genialny w swojej prostocie: zaszyć się w bibliotece Velaris, odstraszać każdego, kto spróbuje się do niej zbliżyć, i w całkowitym, świętym spokoju odliczać dni do końca. W Mieście Gwiazd przecież najłatwiej ukryć własne gaśnięcie.
Problem w tym, że w świecie Fae nic, a już na pewno umieranie, nie może być proste.
Zamiast izolacji, jej lodowata obojętność i cięty język przynoszą odwrotny skutek. Zanim Zoriana zdąży ułożyć pierwszą encyklopedię, ma na głowie trzech najpotężniejszych, najbardziej upartych mężczyzn dwóch światów, którzy absolutnie nie przyjmują do wiadomości słowa „nie":
Rhysand - Lord, który traktuje jej opór jako osobiste wyzwanie dla swojego wybujałego ego.
Azriel - Milczący Mistrz Szpiegów, którego mordercze cienie nagle domagają się towarzystwa zwykłej śmiertelniczki.
Ruhn Danaan - Książę z Midgardu, święcie wierzący, że nielegalny motocykl, neony i łamanie zasad uleczą każdą bolączkę.
Zoriana przygotowała się na śmierć. Nie przygotowała się jednak na testosteronowy cyrk, nieśmiertelnych arystokratów bez instynktu samozachowawczego i dwór, który zrobi wszystko, by wciągnąć ją w swoje życie.
Tylko jak bronić się przed uczuciem, kiedy z każdym uderzeniem zegara zostaje ci coraz mniej słońca?
Niniejsze opowiadanie to twórczość fanowska (fanfiction) o charakterze non-profit, napisana wyłącznie w celach rozrywkowych.