ruda-ruda-brunetka
Nie każda historia zaczyna się w piekle.
Bo ta zaczęła się w ciszy.
W latach trzydziestych Alastor, zwykły człowiek o niebezpiecznie bystrym umyśle próbuje przywołać demona.
Rytuał zawodzi.
Kilka godzin później w jego domu pojawia się anioł.
Lucyfer nie ma rogów.
Nie ma kłów.
Ma uśmiech, który zna zbyt wiele odpowiedzi.
Ich spotkanie-krótkie, niepokojące i pełne niedopowiedzeń-staje się początkiem pasma tragedii, których żaden z nich nie rozumie do końca. Gdy Alastor ginie przypadkowa śmiercią, nie wiedząc kim naprawdę był anioł stojący obok niego, a Lucyfer upada...i zostaje królem piekła.
Prawie sto lat później Alastor wraca.
Piekło ma nowego władcę.
Dawne grzechy nie zniknęły.
A cisza między nimi wciąż krzyczy głośniej niż radio.
Bo niebo nigdy nie było ciche.
(OKLADKA TYMCZASOWA)