_royzal
Nie pamiętałam chwili, w której spadłam.
Moja głowa była pusta, ten jeden upadek wymazał wszystko, całe moje życie. Jakbym umarła i zrodziła się na nowo, wrzucona do dawnej rzeczywistości.
Wszystko jest ciszą, jest obce, a ja pamiętam tylko jedno imię.
Arthur.
Wszyscy każą mi odpuścić. Mówią, że to był wypadek, że byłam zakochana, miałam grono przyjaciół wokół siebie. Miałam wszystko. Byłam szczęśliwa. Żyłam życiem, o którym inni mogli tylko marzyć.
Ale coś się nie zgadza. To nie moje życie. Słowa, które mają być wspomnieniami... nimi nie są. Niektóre spojrzenia trwają zbyt długo, jakby serce pamiętało coś, co głowa z siebie wyparła.
I to podłe uczucie, że ktoś kłamie.
Mój przyjaciel milczy, ojciec ucieka, a ja mam wrażenie, że jest ktoś, kto mnie zna lepiej niż mogłabym sądzić. Ktoś manipuluje prawdą, tka wspomnienia sycąc mnie ułudą. Co jest prawdą? Kto kłamie i wodzi moje zmysły na pokuszenie? Dlaczego ktoś chce żebym sobie nie przypomniała i wiodła nowe, lepsze życie? Czy to wszystko było moją winą?
Wszystko wskazuje na to, że sama chciałam odebrać sobie życie. Tylko dlaczego, skoro moje życie przed wypadkiem było tak dobre?
Szukając prawdy nie mogę ufać nikomu. Tym bardziej sobie.